Podziel się tym wpisem
Share on facebook
Share on twitter
Share on whatsapp
Share on email
Share on print

Bóg czasu, Bóg kalendarza cz. 1

Czy we współczesnym świecie jesteśmy sobie w stanie wyobrazić sytuację, w której to nie my panujemy nad naszym kalendarzem? W której to kto inny decyduje o tym jak będzie wyglądał nie tylko nasz tydzień ale cały rok? A kolejne 7 lat?

“Zatrzymajcie się, i we Mnie uznajcie Boga wzniosłego wśród narodów, wzniosłego na ziemi!” Ps 46, 11

Kiedy tworzyłam ten wpis właśnie dobiegało końca jedno z żydowskich świąt – Sukkot. Bóg ustanowił Święto Namiotów dla przypomnienia przyszłym pokoleniom, że Izraelici mieszkali w namiotach kiedy Bóg wyprowadził ich z ziemi egipskiej.

Przez czterdzieści lat podczas wędrówki Izraelitów przez pustynię Bóg przygotowywał pokolenie, które będzie całkowicie Mu posłuszne. Naród całkowicie oddzielony dla Niego. Naród, który będzie przestrzegał wszystkich Jego postanowień. Naród, który będzie bezgranicznie Mu ufał.

Przez 40 lat na pustyni Bóg uczył Izraelitów całkowitego posłuszeństwa poprzez nadane im prawo. Zawierało ono także wytyczne dotyczące szabatu i świąt. Jeżeli dokładnie się temu przyjrzymy odkryjemy, że porządkowały cały ich roczny kalendarz. Mówiły o czasie pracy, odpoczynku i świętowania.
W tym wpisie powiem o szabacie, natomiast w cz. 2, która pojawi się za tydzień, powiem na temat świąt.

Czy to naprawdę szabat?

W mojej rodzinie niedziela zawsze była ważna. Chodziliśmy do kościoła. Jedliśmy wspólny obiad. Oglądaliśmy razem jakieś film. Była czasem dla rodziny i źle postrzegane było gdy ktoś z nas jako dzieci chciał umówić się wtedy z przyjaciółmi. Wydaje mi się jednak, że nawet jako dziecko czy nastolatka zdarzało mi się odrabiać w niedzielę pracę domową czy się uczyć. Na pewno robiłam to gdy byłam na studiach.

Właśnie będąc studentką po raz pierwszy usłyszałam o tym, czym prawdziwie jest szabat. Ale jak to, przez jeden dzień mam w ogóle nie ruszać książek czy notatek? Najtrudniejsze było trzymanie się tego w czasie sesji egzaminacyjnej 😊

Lekcja zaufania

Boimy się niedostatku. Boimy się, że czegoś nam zabraknie. To bardzo ludzkie odruchy. Dlatego czy możesz to sobie wyobrazić: Nie masz wypełnionej spiżarki czy nawet zapasów w szafce. Nie masz tuż za rogiem sklepu do którego w każdej chwili możesz wyskoczyć coś dokupić. A wszystko co będziesz mógł zjeść aż do wieczora to to, co zbierzesz rano. I nie licz na to, że zbierzesz więcej, na zapas na jutro bo to co zostanie spleśnieje i rozwiną się w tym robaki.

«Oto, co Pan chciał wam powiedzieć: Dniem świętym spoczynku, szabatem poświęconym Panu, jest dzień jutrzejszy. Upieczcie, co chcecie upiec, i ugotujcie, co chcecie ugotować. Wszystko zaś, co wam zbywa, odłóżcie na dzień następny». (…) Mojżesz powiedział: «Jedzcie to dzisiaj, albowiem dzisiaj jest szabat ku czci Pana! Dzisiaj nie znajdziecie tego na polu. Przez sześć dni możecie zbierać, jednak w dniu siódmym jest szabat i nie będzie nic tego dnia».

Wj 16, 23. 25-26

Czy potrafisz sobie wyobrazić takie zaufanie Bogu? Przez 5 dni nie możesz zostawiać na następny dzień a szóstego dnia zbierasz podwójną porcję ufając, że nic się nie popsuje.

Takiego zaufania Bóg uczył Izraelitów przez 40 lat na pustyni karmiąc ich manną i przepiórkami.

Pytanie do Ciebie i do mnie:

Czy naprawdę ufasz Bogu, że zaspokoi Twoje potrzeby jeżeli na jeden dzień w tygodniu prawdziwie zostawisz wszelką pracę?

Tylko 6 dni

Specjaliści od zarzadzania czasem mówią, że powinno się planować go maksymalnie w 80%.

Nie wiem jak wy, ale ja często planuję 16h mojej doby – czyli 100% czasu poza snem. A mimo to często w mojej głowie pojawia się oskarżający głos: Za mało… Nie dość… Niewystarczająco…

Gdy czytałam niedawno pierwszy rozdział Księgi Rodzaju bardzo poruszyło mnie to, że Bóg dokonał dzieła stworzenia w 6 dni. Nic nie zostało Mu na następny tydzień.

Pytanie do Ciebie i do mnie:
Jeżeli zostaje Ci praca na następny tydzień to zastanów się

  • czy naprawdę byłeś w tym tygodniu skupiony na priorytetach?
  • czy nie wziąłeś na siebie zbyt dużo? czy Bóg naprawdę chciał żebyś zrobił to w tym tygodniu?

Pan tygodnia

Zostawienie pracy na cały jeden dzień to zarówno kwestia posłuszeństwa wobec Boga jak i zaufania.

Bóg ustanawiając Dekalog mówi nie tylko “Pamiętaj o dniu szabatu, aby go uświęcić” ale wyraźnie zaznacza:

Sześć dni będziesz się trudził i wykonywał wszystkie swoje zajęcia. Dzień zaś siódmy jest szabatem Pana, Boga twego. Nie będziesz przeto w dniu tym wykonywał żadnej pracy ani ty sam, ani syn twój, ani twoja córka, ani twój niewolnik, ani twoja niewolnica, ani twoje bydło, ani przybysz, który przebywa w twoich bramach.

Wj 20, 9-10

Skoro Bóg ustanowił to jako przykazanie. Przykazanie ustanowione na wieki (Wj 12, 24; Ps 111, 8). Przykazanie, które jest prawdą (Ps 119, 151). Przykazanie nadane by pilnie go przestrzegano (Ps 119, 4). To to nie podlega dyskusji a przestrzeganie szabatu jest kwestią posłuszeństwa Bogu. Jest daniem świadectwa, że Bóg jest naszym Panem, który nas uświęca (Wj 31, 14). Także Panem tej dziedziny naszego życia jaką jest planowanie naszego czasy, naszego tygodnia.

Bóg daje nam jako dar każdy tydzień naszego życia. W zamian oczekuje tylko, że jeden dzień będzie poświęcony dla niego.

Oddając Bogu ten jeden dzień pokazujemy, że Mu ufamy. Ufamy, że zaspokoi nasze potrzeby oraz, że pobłogosławi nam w naszej pracy tak, że do kończymy wszystkie zadania.

Widzę w swoim życiu jak ważne jest żeby Bóg był Panem każdego jego aspektu, także czasu i jego planowania. Dlatego zachecam Cię byś Ty również wyruszył w tą podróż posłuszeństwa i zaufania przestrzegając Bożego szabatu.

W temacie świętowania szabatu kobiecznie obejrzyjcie odcinek bloga Magdy #24 Zatrzymaj się i odpocznij

Photo by Thought Catalog on Unsplash