Podziel się tym wpisem
Share on facebook
Share on twitter
Share on whatsapp
Share on email
Share on print

Bóg wie co robi

Zdanie „Bóg wie co robi” w normalnych czasach może zabrzmieć jak banał. Jednak mam przekonanie, że w tych tych dziwnych koronawirusowych potrzebujemy bardziej zakotwiczyć się w tej prawdzie.

Chciałabym żebyśmy razem zagłębili się we fragment z 9 rozdziału Księgi Liczb:

“W dniu, kiedy ustawiono przybytek, okrył go wraz z Namiotem Świadectwa obłok, i od wieczora aż do rana pozostawał nad przybytkiem na kształt ognia. I tak działo się zawsze: obłok okrywał go Kiedy obłok podnosił się nad przybytkiem, Izraelici zwijali obóz, a w miejscu, gdzie się zatrzymał, rozbijali go znowu. Na rozkaz Pana Izraelici zwijali obóz i znowu na rozkaz Pana rozbijali go z powrotem; jak długo obłok spoczywał na przybytku, pozostawali w tym samym miejscu. Nawet wtedy, gdy obłok przez długi czas rozciągał się nad przybytkiem, Izraelici, posłuszni rozkazowi Pana, nie zwijali obozu. Lecz zdarzało się również tak, że obłok krótki czas pozostawał nad przybytkiem; wtedy również rozbijali obóz na rozkaz Pana i na tenże rozkaz go zwijali. Zdarzało się i tak, że obłok pozostawał tylko od wieczora do rana, a nad ranem się podnosił; wtedy oni zwijali obóz. Niekiedy pozostawał przez dzień i noc; skoro tylko się podniósł, natychmiast zwijali obóz. Jeśli pozostawał dwa dni, miesiąc czy dłużej – gdy obłok rozciągał się nad przybytkiem i okrywał go, pozostawali Izraelici w miejscu i nie zwijali obozu; skoro tylko się podniósł, zwijali obóz. Na rozkaz Pana rozbijali obóz i na rozkaz Pana go zwijali. Przestrzegali nakazów Pana, danych przez Mojżesza.”

Lb 9, 15-23

Jak widzimy z tego fragmentu Obłok jako widzialny znak miał trzy funkcje. Był:

  • znakiem obecności Pana;
  • narzędziem wskazującym kiedy zostać w danym miejscu, a kiedy je opuścić;
  • narzędziem wskazującym gdzie iść.

Czego możemy nauczyć się z tego fragmentu?

1) Nie pozwól by coś spowodowało, że przegapisz moment kiedy Bóg chce Cię poprowadzić dalej

„Kiedy obłok podnosił się nad przybytkiem, Izraelici zwijali obóz”

Lb 9, 17a

Izraelici żeby móc zauważyć, że Obłok podniósł się danego ranka musieli obserwować Przybytek. Znaczy to tyle, że nie mogli w tym czasie zajmować się jakimiś swoimi sprawami dnia codziennego i po prostu życia. Nie mogli dać się im porwać na tyle żeby zajęły one całą ich uwagę.

Bóg ostrzega nas:

„Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek (…) trosk doczesnych”

Łk 21, 34a

Nie pozwól by podstawowe sprawy bytowe albo jakieś „awarie” spowodowały, że przegapisz to, że Bóg podniósł się już z miejsca, w którym teraz jesteś i chce Cię poprowadzić dalej. Ani żebyś był nimi tak pochłonięty, że zrezygnujesz z pójścia za Bogiem dalej. Bo może to być czas, kiedy Bóg chce Ci powiedzieć, że: czas zmienić pracę; czas zmienić sezon (np. z singla na małżeństwo); czas zaangażować się we wspólnotę.

2) Nie próbuj przyspieszać marszu, Bóg wie ile czasu powinieneś zostać w danym miejscu

„Nawet wtedy, gdy obłok przez długi czas rozciągał się nad przybytkiem, Izraelici, posłuszni rozkazowi Pana, nie zwijali obozu”

Lb 9, 19

Pewnie tak jak mi, zdarzyło Ci się kiedyś denerwować, że sprawy nie idą szybciej. Że tak długo musisz szukać nowej pracy. Że tak długo musisz czekać na małżonka. Że tak długo musisz czekać na dzieci. Że tak długo musisz czekać na awans. Że tak długo musisz walczyć z jakimś złym nawykiem.

Ja ostatnio szukając pracy utwierdziłam się w przekonaniu, że nie należy próbować przyspieszać pójścia dalej. Bóg wie ile czasu powinieneś zostać w danym miejscu. W moim przypadku jednocześnie czekał, aż zmieni się moje serce (przestanę się upierać przy tym, że takiej pracy nie chcę) i pojawi się konkretny wakat.

3) Nie próbuj opóźniać odejścia

„Zdarzało się i tak, że obłok pozostawał tylko od wieczora do rana, a nad ranem się podnosił; wtedy oni zwijali obóz”

Lb 9, 21a

Są tacy, którzy lubią dużą dynamiki i niejako nie mogą „usiedzieć w miejscu”. Ja zdecydowanie jestem z typu ludzi, którzy nie lubię zmian.

Dlaczego możemy próbować opóźniać odejście:

  • bo zmiany następują jedna po drugiej a my byśmy pragnęli trochę stabilności;
  • bo nam się w tym miejscu podoba i trudno nam zaufać, że Bóg może mieć dla nas coś lepszego;
  • bo już jesteśmy w tym miejscu od dłuższego czasu i już się tu urządziliśmy;
  • bo nawet jeżeli w tym miejscu są niewygody to i tak znane niewygody wydają nam się lepsze, niż coś zupełnie nieznanego.

Bóg wie lepiej. U mojej przyjaciółki propozycja pracy jaką dostała nie wywołała reakcji: „Super, rezygnuję z tej, którą teraz mam”. Miała wątpliwości bo nie chciała z dnia na dzień porzucać miejsca w którym tak naprawdę dopiero co się rozgościła. Ale to był Boży czas żeby nie opóźniać odejścia. Dzięki temu polecona przez tą przyjaciółkę osoba znalazła w tej pierwszej firmie swoje miejsce.

4) Natychmiast zwiń obóz gdy Bóg podniesie się z danego miejsca

„skoro tylko się podniósł, zwijali obóz”

Lb 9, 22b

Przypomina mi się nasza przeprowadzka. Nie mogłyśmy znaleźć żadnego satysfakcjonującego nas nowego miejsca i zastanawiałyśmy się czy nie zostać w starym mieszkaniu jeszcze przez miesiąc. Ale moja współlokatorka, Kaja, znalazła miejsce, które miało potencjał i miała przekonanie, że trzeba tam zadzwonić od razu. Właściciel powiedział, że w sumie już ma potencjalnego najemcę, ale mimo to się z nią spotkał. Modliłyśmy się w tej sprawie i byłyśmy przekonane, że Bóg podniósł się z poprzedniego miejsca i trzeba szybko zwinąć obóz. I w ciągu pół tygodnia przeprowadziliśmy się do tego mieszkania, które od 1,5 roku jest dla nas ogromnym błogosławieństwem.

5) Bóg nie chce żebyś żył na walizkach, rozpakuj się w danym miejscu nawet jeżeli jest to „na jedną noc”

„Lecz zdarzało się również tak, że obłok krótki czas pozostawał nad przybytkiem; wtedy również rozbijali obóz na rozkaz Pana i na tenże rozkaz go zwijali”

Lb 9, 20

Przypominają mi się nasze wyprawy na kajaki kiedy płynęliśmy z całym sprzętem i tam gdzie dopłynęliśmy wieczorem rozbijaliśmy obóz. Czasem zastany teren wymagał uprzątnięcia. Mieliśmy dwie opcje: 1) olać sprawę bo rano zwijamy się i płyniemy dalej; 2) na tyle na ile byliśmy w stanie ogarnąć miejsce biwakowe.

Jaka jest różnica między gościem a domownikiem? – domownik ma autorytet nad danym miejscem i kreuje jego atmosferę. Gość poddaje się zasadom funkcjonowania danego miejsca. Bóg chce żebyśmy prawdziwie zamieszkali w danym miejscu i mieli na nie wpływ.

Bóg nie chce żeby została po nas tylko „wygnieciona trawa” jako ślad, że tu byliśmy. Bóg chce żebyśmy każde miejsce, w którym nas stawia – nawet na krótki czas – zostawili w lepszym stanie niż je zastaliśmy.

Koniecznie przeczytajcie w tym temacie książeczkę: “Tak Bóg chce… cz. 5 abyś pomnażał talenty jak pierwszy i drugi sługa”

6) Zaufaj Bogu, że wie gdzie Cię prowadzi i jaką drogą powinieneś iść

„Kiedy obłok podnosił się nad przybytkiem, Izraelici zwijali obóz, a w miejscu, gdzie się zatrzymał, rozbijali go znowu”

Lb 9, 17

Dla Izraelitów to był niesamowity trening zaufania Bogu i posłuszeństwa. My znamy całą historię i wiemy, że było warto – Bóg wprowadził ich do ziemi opływającej w mleko i miód. My też możemy zaufać Bogu, że wie gdzie nas prowadzi.

„Jestem bowiem świadomy zamiarów, jakie zamyślam co do was – wyrocznia Pana – zamiarów pełnych pokoju, a nie zguby, by zapewnić wam przyszłość, jakiej oczekujecie”

Jer 29, 11

Możemy zaufać, że nie tylko zna ostateczny cel naszej podróży, ale też dokładnie wie jaką drogę powinniśmy przejść.

„Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach przez wzgląd na swoje imię”

Ps 23, 3b

Bóg wie co robi a my mamy być posłuszni ze względu na Jego autorytet

Razem ze mną zakotwiczcie się w tej prawdzie, że Bóg wie co robi. On wie jak długo powinniśmy zostać w danym miejscu. On wie kiedy powinniśmy je opuścić. Bóg nie bez powodu pragnie, abyśmy prawdziwie “rozstawili obóz” a nie tylko byli w danym miejscu gościem. Bóg wie gdzie nas prowadzi i jaką drogą powinniśmy tam dojść.

Photo by NOAA on Unsplash

Może zainteresuje Cię również:

Bóg
Justyna Połom

To wszystko działa “na Ducha Świętego i modlitwę”

„Magdusiu, ja wierzę, że my też będziemy kiedyś organizować konferencje dla singielek.” – to jedna z moich wiadomości do Magdy Wołochowicz z połowy lipca 2017 r. Wtedy nie wiedziałam, że dwa lata później, faktycznie będziemy stały na scenie przed ponad 200 kobietami (singielkami i młodymi mężatkami) i otwierały nasze wydarzenie. Potem ruszyła machina. Na jednej konferencji i następującej po niej serii kursów się nie skończyło. A teraz trudno mi uwierzyć, że od naszej 3. konferencji Żyj Pełnią Życia minęły już prawie 3 tygodnie.

Czytaj całość »
Biblia
Justyna Połom

Oddaj wszystko

„Czy jest jakaś rzecz, której nie oddałbyś nikomu?” – to jedno z pytań, na które natrafiła moja znajoma oglądając Rozmawilanik. Była nim zaskoczona. Bo nawet jako osoba, która nie wierzy tak głęboko jak ja, uważała, że nie ma takiej rzeczy materialnej i nie rozumiała, jak ktoś mógłby odpowiedzieć na nie w inny sposób. To pytanie wróciło do mnie w trochę innej formie, gdy czytałam wypadającą na niedzielę Ewangelię o bogatym młodzieńcu (Mk 10, 17-31). A jak Ty odpowiedziałbyś na to pytanie?

Czytaj całość »
Biblia
Kaja Wilkosz

Nie mamy prawa zapomnieć

Biblia mówi: “Pamiętajcie o więźniach, jakbyście współwięźniami byli, o uciskanych, skoro sami również w ciele jesteście” (Hbr 13:3). Dla Boga jest to naprawdę poważna sprawa.

Czytaj całość »

Jesteś super!

Dziękujemy za zapis!
Proszę podaj tablet następnej osobie.