Podziel się tym wpisem
Share on facebook
Share on twitter
Share on whatsapp
Share on email
Share on print

Przyjmij ogień

To jest absolutnie niesamowite, że Jezus nie tylko zapłacił na krzyżu za każdy grzech, nie tylko dał nam nową tożsamość dzieci Króla Królów, świętych i umiłowanych. Bóg postanowił także, że nie zostawi nas samymi na ziemi, ale ześle nam Swojego Ducha. Czy wierzysz, że Bóg chce też wylać swojego Ducha na Ciebie?

„I rzekł do nich: «Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony. Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie».”

Mk 16, 15-18

Z takim zadaniem Jezus zostawił swych uczniów kiedy wstępował do nieba. To wcale nie było proste, ale wykonali to polecenie.

Bóg ma też specjalne zadanie także dla każdego z nas. On mógłby wszystko zrobić sam – szczególnie z krajów muzułmańskich napływają świadectwa nawrócenia od ludzi, którym Jezus objawił się w snach i wizjach, i ci nawracają się bez udziału innych ludzi – jednak z jakiegoś powodu wybiera partnerstwo z nami. Kościół, czyli my – wierzący – jesteśmy nazwani Ciałem Chrystusa, czyli jesteśmy Jego rękami, nogami, oczami, uszami i ustami dla tego świata.

„Wy przeto jesteście Ciałem Chrystusa i poszczególnymi członkami. I tak ustanowił Bóg w Kościele najprzód apostołów, po wtóre proroków, po trzecie nauczycieli, a następnie tych, co mają dar czynienia cudów, wspierania pomocą, rządzenia oraz przemawiania rozmaitymi językami.”

Kor 12,27-28

Patrząc z perspektywy dwudziestu wieków chrześcijaństwa, Apostołowie czasem wydają mi się superbohaterami. Za to kiedy patrzę na siebie samą i zadania, które stawia przede mną Bóg, czasem wydają mi się one górą nie do przejścia.

Prawda jest taka, że Apostołowie nie mieli jakiś super mocy, które nie są dostępne dla mnie „zwykłego śmiertelnika”. Większość z nich była rybakami, jeden z nich celnikiem (św. Mateusz), a jeden wytwórcą namiotów (św. Paweł).

Kluczem było to, że uczniowie nie wyruszyli w świat od razu po wniebowstąpieniu Jezusa. Brakowało im do tego jeszcze jednego ważnego „elementu” – mocy z wysoka, czyli Ducha Świętego (por. Łk 24,26-49; Dz 1, 8).

„Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, owszem, i większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca. A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu. O cokolwiek prosić mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię.”

J 14, 12-14
Tak jak w przypadku Apostołów, Bóg nie oczekuje, że będziemy robili rzeczy dla Niego, rzeczy do których nas powołał, własnymi siłami. Pięćdziesiątnica to nie było jedyne wylanie Ducha Świętego. To był dopiero początek. Dar Ducha Świętego nie był zarezerwowany tylko dla tych osób, które były razem z Wieczerniku. Nie wyczerpał się też udzielony wierzącym pierwszego kościoła, na których ręce bezpośrednio kładli apostołowie. Bóg pragnie także ochrzcić swoim Duchem każdego z nas.

„Temu zaś, który mocą działającą w nas może uczynić nieskończenie więcej, niż prosimy czy rozumiemy, Jemu chwała w Kościele i w Chrystusie Jezusie po wszystkie pokolenia wieku wieków! Amen.”

Ef 3, 20-21

Tylko dzięki Bożej mocy, mocy Ducha Świętego działy się cuda takie jak uzdrowienia, czy nawet wskrzeszenia.

I chcę zaznaczyć jasno – to jest obietnica zawarta w dziejach Apostolskich czyli ponad 1440 lat przed narodzeniem Lutra. Otwieranie się na działanie Ducha Świętego nie jest, jak to czasem się mówi, protestantyzacją kościoła katolickiego. To jest zapowiedziane działanie Boga. Nie bójmy się go więc.

Niewątpliwie zbliżamy się do Czasów Ostatecznych, co znaczy, że poruszenie Dycha Świętego będzie coraz większe.

„W ostatnich dniach – mówi Bóg – wyleję Ducha mojego na wszelkie ciało,
i będą prorokowali synowie wasi i córki wasze,
młodzieńcy wasi widzenia mieć będą,
a starcy – sny.”

Dz 2, 17

Jutro Wigilia święta Zesłania Ducha Świętego – i nie wiem jak Ty, ale ja z podekscytowaniem czekam na to co Bóg będzie robił dalej.

Zachęcam Cię do tego, byś spędził czas z Bogiem i zastanowił się czy wiesz, jakie jest Twoje szczególne powołanie od Boga. Jeżeli nie wiesz, to zapytaj Go o to. Potem poproś Boga o napełnienie Duchem Świętym, byś mógł odważnie wykonać to zadanie, nawet jeżeli może Ci się wydawać ponad Twoje siły i możliwości.

Może zainteresuje Cię również:

czekanie
Justyna Połom

Nie trać nadziei

Ostatnio radziłam się moich przyjaciółek, jak powinnam ściąć włosy. Koncepcje miałam dwie – albo do ramion, albo na krótko. Chociaż mi odradzały, argumentując, że mężczyźni wolą kobiety z długimi włosami, ja upierałam się przy drugiej opcji. A potem mnie uderzyło – tu wcale nie chodzi o to, czy mi się podobają krótkie włosy czy nie, ja się upieram bo nieświadomie zaczęłam przyjmować niewłaściwą postawę w przedłużającym się czekaniu na założenie rodziny.

Czytaj całość »
Biblia
Justyna Połom

Zwycięstwo w każdych okolicznościach

W ramach spotkań mojej wspólnoty, mamy zawsze czas dzielenia się tym, jakie wersety zwróciły nasza uwagę w czytaniach biblijnych, przewidzianych na poprzedni tydzień. Dzisiaj chciałabym podzielić się z Tobą właśnie tym, co mnie szczególnie poruszyło w Bożym Słowie w ostatnim czasie.

Czytaj całość »

Jesteś super!

Dziękujemy za zapis!
Proszę podaj tablet następnej osobie.