Podziel się tym wpisem
Share on facebook
Share on twitter
Share on whatsapp
Share on email
Share on print

Tej historii bieg… – czyli jak dzięki Rozmawialnikowi poznałam przyszłego męża

Czasami wierność w małych rzeczach przynosi nam od Boga niesamowite błogosławieństwo! Mariusz przypomniał mi ostatnio, że to właśnie dzięki „Rozmawialnikom" zwrócił na mnie szczególną uwagę. No właśnie!

Gra od serca

Od 2005 roku w mojej wspólnocie istniała ręcznie przez nas wykonywana gra komunikacyjna “Rozmawialniki”. Wymyśliła ją śp. Mariola Wołochowicz, która marzyła o tym, by ludzie rozwijali między sobą coraz to głębsze i bliższe relacje. A „Rozmawialnik” miał w tym pomóc. Niejako wychowałam się na tej grze i trudno było mi sobie wyobrazić, że ktoś mógłby jej nie znać 🙂 Mijał rok za rokiem, aż w końcu zaczęłam studiować.  Na kilka dni przed rozpoczęciem studiów zdążyłam się jeszcze spotkać z Mariolą. Pamiętam, jak bardzo cieszyła się, że będę studiowała dziennikarstwo. Podsunęła mi też pomysł, żebym zagrała kiedyś ze swoimi kolegami z grupy w Rozmawialnik, bo dzięki niemu będziemy mieli szansę na lepsze poznanie się. 

Tej historii bieg…

Podczas pierwszych dni moich studiów moja grupa z roku zorganizowała wieczór zapoznawczy. Każdy kto miał ochotę trochę się zintegrować, był zaproszony do tzw. sali bilardowej na terenie uczelni.

Poszłam na to spotkanie z ochotą. W ostatniej chwili przed wyjściem przypomniałam sobie o Rozmawialniku. Musiałam stoczyć ze sobą wewnętrzną walkę. Bo naprawdę nie byłam pewna, czy ktokolwiek będzie chciał zagrać. Równie dobrze studenci mogliby wziąć mnie za jakąś szaloną krejzolkę, która zamiast alkoholu przyniosła oklejone pudełko po zapałkach. I jeszcze mówi, że to  ciekawa gra…

Ale wiedziałam też, że Rozmawialniki są naprawdę bardzo dobre i mają duży potencjał. Wielokrotnie przy okazji grania nawiązywałam z innymi bardzo ciekawe rozmowy. Dlatego  ostateczne wzięłam go ze sobą i poczułam w sercu pewną ulgę 😀

Wspólna rozmowa, wspólne życie

Gdy weszłam do sali, było już w niej kilkadziesiąt osób, rozsianych po różnych miejscach. Część studentów grała w bilard, część ochoczo ze sobą rozmawiała. Niektórzy podpierali ściany.

Wśród tego małego tłumu  „wyłapałam” już znajome mi twarze, podeszłam i zaproponowałam swoim znajomym wspólną grę. Chętni do zabawy usiedli na podłodze, a ja zaczęłam im tłumaczyć zasady gry. Po pierwszej rundzie pytań do kółka zaczęli dołączać kolejni studenci. I tak padało coraz więcej pytań i odpowiedzi. Aż przyszła kolej na pewnego chłopaka. Tego chłopaka…

Nie pamiętam, jakie zadałam mu pytanie, ale pamiętam, że bardzo starał się odpowiedzieć na tyle szczerze, na ile się tylko dało w grupie rozweselonych studentów. Miał bluzę z kapturem i był dla mnie naprawdę bardzo miły. Potem wymieniliśmy jeszcze ze sobą kilka zdań. I tak zaczęła się nasza znajomość.

Na moich studiach działo się naprawdę dużo. W międzyczasie spotykałam się przez chwilę z innym chłopakiem z roku, potem przeprowadziłam się na stałe do Warszawy, i tam kontynuowałam studia. Ale na „tego Chłopaka” zawsze mogłam liczyć.

Dokładnie wiecie, jak się kończy ta historia. 👰🤵 Dziś już od ponad roku jesteśmy z  Mariuszem szczęśliwym małżeństwem. A sam Mariusz przyznał mi się po dłuższym czasie naszej znajomości, że dzięki Rozmawialnikowi szczególnie utkwiłam mu w pamięci. Spodobało mu się to, że nie bałam się zaproponować gry, a w trakcie ciągle się uśmiechałam. Faceci:D 

Wpływać na bieg historii

Być może nasza historia potoczyłaby się inaczej, gdybym wtedy nie użyła Rozmawialnika. Tego nie wiem. Ale wiem, że poprzez tą sytuację Bóg pokazał mi, że takie drobne gesty posłuszeństwa mają olbrzymie znaczenie a nawet  potrafią wpływać na bieg życia:) 

Dziś, jako Fundacja Żyj Pełnią Życia, chcemy spełnić marzenie śp. Marioli Wołochowicz i wydać naszą grę w sposób profesjonalny! 

Zamiast zaprosić Cię jako wolontariusza na oklejanie pudełek i wycinanie pytań, zapraszamy Cię do wzięcia udziału w zbiórce na ich wydanie w sposób profesjonalny – wpłać i zostań częścią tego niezwykłego projektu! A, dla wspierających mamy wspaniałe prezenty!

Wydanie Rozmawialników to szansa na pogłębienie relacji. Dzięki temu interakcje międzyludzkie będą miały szansę wejść na o wiele wyższy poziom!

Bo czy nie o to właśnie chodzi? Zdrowe, szczęśliwe i głębokie relacje – to nasz cel. Pragniemy je odbudowywać – cegła po cegle, Rozmawialnik po Rozmawialniku.

Zajrzyj na stronę http://rozmawialniki.pl/, zobacz i wesprzyj tę wyjątkową kampanię honorującą dziedzictwo Marioli Wołochowicz i spełniającą jej marzenie!

Dołączysz?

Może zainteresuje Cię również:

Biblia
Justyna Połom

Oddaj wszystko

„Czy jest jakaś rzecz, której nie oddałbyś nikomu?” – to jedno z pytań, na które natrafiła moja znajoma oglądając Rozmawilanik. Była nim zaskoczona. Bo nawet jako osoba, która nie wierzy tak głęboko jak ja, uważała, że nie ma takiej rzeczy materialnej i nie rozumiała, jak ktoś mógłby odpowiedzieć na nie w inny sposób. To pytanie wróciło do mnie w trochę innej formie, gdy czytałam wypadającą na niedzielę Ewangelię o bogatym młodzieńcu (Mk 10, 17-31). A jak Ty odpowiedziałbyś na to pytanie?

Czytaj całość »
Biblia
Kaja Wilkosz

Nie mamy prawa zapomnieć

Biblia mówi: “Pamiętajcie o więźniach, jakbyście współwięźniami byli, o uciskanych, skoro sami również w ciele jesteście” (Hbr 13:3). Dla Boga jest to naprawdę poważna sprawa.

Czytaj całość »
Biblia
Magdalena Wołochowicz

Chwała Boża w naszej ziemi

Ten tekst napisałam dawno. Kilkanaście lat temu. Nigdzie go jednak wtedy nie opublikowałam. Czytając go na nowo, widzę, że jest tak samo aktualny i dzisiaj. A od tametgo czasu Psalm 85 jest dla mnie bardzo wyjątkowy, bo przypomina wazne Boże prawdy. Niech będzie błogosławieństwem także dla Ciebie!

Czytaj całość »

Jesteś super!

Dziękujemy za zapis!
Proszę podaj tablet następnej osobie.