Podziel się tym wpisem
Share on facebook
Share on twitter
Share on whatsapp
Share on email
Share on print

Bóg się nie spóźnia

To, co widzicie na naszych social mediach, to tylko część z tego, co się u nas dzieje. Zakulisowo dzieje się dużo więcej – i dużo więcej naszej pracy i dużo więcej doświadczania Bożej przychylności.

Przy pierwszej konferencji Żyj Pełnią Życia, najważniejszym znakiem zapytania było, czy uda nam się wypełnić salę, przy drugiej – czy czasem połowa naszego zespołu nie trafi na kwarantannę a Warszawa do czerwonej strefy, co by oznaczało, że wszystko może odbyć się wyłącznie online. W tym roku naszym głównym pytaniem było: co zrobić żeby naszych gości z Ukrainy wpuścili do Polski bez kwarantanny?

Najpierw Magda a potem ja, zrobiłyśmy rundkę obdzwaniania wszystkich instytucji (sanepid, straż graniczna) i nie mogłyśmy wyjść z podziwu dla Bożej troski: chwilę wcześniej pojawiła się zmiana przepisów i m.in. jako przesłankę do zwolnienia z kwarantanny, dołączony został udział w międzynarodowych konferencjach. Te przepisy obowiązywały do 30.09 czyli dokładnie do dnia, w którym nasi goście lądowali. Czy to nie jest niesamowite Boże działanie?!

Jeżeli Bóg wyznacza nam jakieś zadane to On również sam będzie się troszczył o to żebyśmy mogli je wykonać.

Chociaż bywają też takie momenty, kiedy my zrobimy swoje 100% a drzwi wcale nie otworzą się od razu. Tak było z naszą pierwszą kolekcją ubrań.

I to jest niesamowite, że pisząc ten blog mogę już napisać otwarcie o naszej kolekcji ubrań, bo wreszcie udało nam się załatwić wszystkie formalności!!!

Już w połowie sierpnia byłyśmy gotowe – projekty naszych ubrań były zatwierdzone, sklep na naszej stronie gotowy, brakowało nam jednak jednej bardzo ważnej rzeczy, a mianowicie wpisu naszej fundacji do rejestru przedsiębiorców, bo bez tego nie można było ruszyć ze sprzedażą. Dokumenty złożyliśmy w połowie czerwca. I zamiast 3 tygodni, jak liczyliśmy wszystko zajęło 4 miesiące. Plus dodatkową pracę pisania pism i dzwonienia. Ufaliśmy, że Bóg z jakiegoś powodu tego dopuszcza – my może tego nie rozumiemy, ale On – skoro nic mu nie umyka, wie co dla nas jest najlepsze i kiedy jest właściwy czas.

Bóg to nie jest automat z batonikami – wrzucasz swoją pracę i od razu wyskakuje Ci wszystko co chcesz. Nawet jeśli dobrze odczytasz Bożą wolę, że coś jest do zrobienia „na teraz”, może się zdarzyć, że na efekty będziesz musiał poczekać. Nie znaczy to wcale, że Ty zrobiłeś coś za wcześnie albo że Bóg się spóźnił.

„Oto nie zdrzemnie się
ani nie zaśnie
Ten, który czuwa nad Izraelem.”

Ps 121, 4

I niesamowite jest dla nas też to, z jaką przychylnością spotkaliśmy się ze strony firmy, która nam wykonuje te ubrania – wierzący ludzie to naprawdę dar od Boga. Szczególne podziękowania dla Pani Ani!

Kilka tygodni temu, jedna z obserwowanych przez nas na social mediach wierzących kobiet, pochwaliła się nową serią ubrań dla kobiet, którą zaprojektowała. Świetne przesłanie, ładny design. Przez chwilę zaczęłyśmy się zastanawiać czy powinnyśmy w jakiś sposób też je promować czy nie, skoro nam się podobają. Przecież my za chwilę ogłaszamy naszą kolekcję…

I wtedy przypomniałam sobie słowa, które kiedyś usłyszałam: Jeżeli to są Boże dzieła to trzeba pamiętać, że sukces jednej osoby/służby nie odbywa się kosztem drugiej.

Tak naprawdę to nie zyskuje tamta służba albo nasza służba – zyskuje Boże Królestwo, dlatego możemy się nawzajem wspierać i cieszyć sukcesami innych.

I to się potwierdza przy organizowanych przez nas wydarzeniach – nawet jeżeli chrześcijańskich konferencji dla kobiet w Polsce jest więcej, zawsze pojawia się odpowiednie grono uczestniczek. I ogromną radością jest dla mnie słyszeć, że niektóre przyjechały kilkaset kilometrów żeby spotkać się z nami na żywo.

„Temu zaś, który mocą działającą w nas może uczynić nieskończenie więcej, niż prosimy czy rozumiemy, Jemu chwała w Kościele i w Chrystusie Jezusie po wszystkie pokolenia wieku wieków! Amen.”

Ef 3, 20-21

O tak, Bóg czyni o wiele więcej niż się spodziewamy!

Wersetem jaki wybrałyśmy na nasze bluzy jest:

„Strojem jej siła i godność,
do dnia przyszłego się śmieje.”

Prz 31, 25

Wszystkie te wydarzenia uczą nas tego, że bez względu na sytuację – czy nasze potrzeby zostaną zaspokojone od razu, czy trzeba będzie trochę poczekać i włożyć dodatkowy wysiłek, możemy z ufnością patrzeć w przyszłość i nie zamartwiać się.

Jeżeli jeszcze nie czytałeś, koniecznie zajrzyj na mojego bloga z zeszłego tygodnia To wszystko działa “na Ducha Świętego i modlitwę”, gdzie dzieliłam się tym, jak Bóg prowadził nas w przygotowaniu kolejnych konferencji. Na zakończenie zaś chciałabym podzielić się z Tobą 5 rzeczami, których nauczyłam się przez te 3 ostatnie lata służby Żyj Pełnią Życia:

  1. Bardziej zaufaj Duchowi Świętemu niż ocenie sytuacji na chłodno.
  2. Żeby zacząć nie musisz mieć od razu dużych zasięgów na social mediach.
  3. Jeżeli Duch Święty Cię do czegoś prowadzi, nie rezygnuj bo ktoś już robi coś podobnego.
  4. Zaufaj Bogu – on będzie otwierał drzwi w swoim czasie.
  5. Przede wszystkim się módl. I dawaj swoje 100%.

Jeżeli Duch Święty przekonuje Cię do jakiegoś zadania, zacznij odważnie działać w tym kierunku. Nie musisz mieć wszystkiego z góry zaplanowanego i poukładanego na tip top, bo zdarzają się nieprzewidziane sytuacje jak te nasze formalności. Bóg wie jakie daje Ci zadanie i On sam będzie otwierał kolejne drzwi wtedy, kiedy jest na to czas – jak ze zwolnieniem z kwarantanny dla naszych gości.

ps. A naszą nową kolekcję ubrań kupisz TU.


Zdjęcie z całą naszą kolekcją ubrań, zasoby własne Fundacji Żyj Pełnią Życia

Może zainteresuje Cię również:

Biblia
Justyna Połom

Strach mną nie kieruje, presja nie zniechęca

Ostatecznym celem życia chrześcijanina nie jest szczęśliwe i długie życie tu na ziemi, ale wieczność w niebie. Mam wrażenie, że za rzadko uświadamiamy sobie fakt, że nasza ojczyzna nie jest tu na ziemi, ale w niebie. A to diametralnie zmienia perspektywę. Chciałabym, abyśmy wspólnie przyjrzeli się, jak ta perspektywa powinna wpływać na nas samych – naszą tożsamość i nasze powołanie.

Czytaj całość »
Biblia
Justyna Połom

Świętość na co dzień

Znamy historie Bożych kobiet i mężczyzn uważanych za świętych. Kiedy spojrzymy na ich życiorysy, zauważymy, że nie byli bez skazy – np. św. Piotr zaparł się Jezusa. Wszyscy oni uznani zostali za świętych, dopiero po swojej śmierci. Dlatego mogą zdziwić nas wersety w Biblii, które mówią, że nie tylko członkowie kościoła triumfującego (już w niebie) są święci – tu na ziemi Bóg NAS także takimi widzi. Jak to możliwe?

Czytaj całość »

Jesteś super!

Dziękujemy za zapis!
Proszę podaj tablet następnej osobie.