Podziel się tym wpisem
Share on facebook
Share on twitter
Share on whatsapp
Share on email
Share on print

Siła fundamentu

Im głębiej przyjmiesz prawdę o tym, kim jesteś w Chrystusie, tym bardziej twoje zachowanie będzie odzwierciedlało twoją prawdziwą tożsamość. Neil T. Anderson.

Pamiętam siebie jako małą dziewczynkę a potem nastolatkę, kiedy to cień wątpliwości padał na każdą sferę mojego życia. Nie byłam pewna, czy jestem akceptowana, nie czułam się do końca pokochana. Uwierzyłam, że muszę wciąż na nowo, niemal każdego dnia udowadniać swoją wartość. I tak też robiłam. Zachowywałam się bez zarzutu, zawsze dobrze się uczyłam. Jednak z biegiem czasu cień moich wątpliwości przerodził się raczej w wielką studnię pustki bez dna. Zaczęłam zajadać swoje emocjonalne problemy, przez co byłam raczej dobrze zbudowana a to wpędzało mnie w dodatkowe kompleksy. 

Praca u podstaw

Jestem niewymownie wdzięczna, że przyszedł czas w moim życiu, kiedy to przekazałam stery życia w ręce Jezusa. Bo choć wychowywałam się w rodzinie chrześcijańskiej, musiał przyjść moment, kiedy ja sama, w głębi serca, stwierdziłam że od teraz wiara moich rodziców jest również moją wiarą. Szczerze powiedziawszy spodziewałam się po tej deklaracji jakiś niesamowitych fajerwerków w moim życiu. Najchętniej, na pstryknięcie palców, pozbyłabym się wszystkich moich problemów, a zwłaszcza tych z poczuciem wartości. Bo choć mój rozum doskonale wiedział, że po oddaniu życia Jezusowi stałam się ukochanym dzieckiem Boga, moje serce zupełnie nie było w stanie w to uwierzyć. Dlatego też Bóg musiał, krok po kroku, obalić każde kłamstwo, w które uwierzyłam. Ależ to fascynująca droga! Dziś, kiedy czytam swoje pamiętniki czy dzienniki sprzed lat, oczom nie wierzę, jak mogłam dawać wiarę takim rzeczom. Jednak dzięki temu widzę też, jak wielką pracę wykonało w moim sercu Słowo Boże.

Dom na piasku, dom na skale

Czasami nasz umysł jest na tyle zaabsorbowany tym, co myślą o nas inni, że nie ma już miejsca, by wsłuchiwać się w to, co myśli u nas Bóg. Renne Swope w książce “Kobieta pewna siebie” bardzo dobrze to ujęła – kiedy podążamy za naszymi naturalnymi skłonnościami, żeby siebie ochronić, promować lub dobrze wypaść przed innymi, w końcu i tak skończymy w mrokach zwątpienia. Dlatego Bóg doskonale wiedział, że najpierw musi się zająć moim sercem i poczuciem tożsamości, bym była potem w stanie przejść zwycięsko przez wiele innych prób. 

Kiedy na studiach, dość nagle upadłam na zdrowiu, zupełnie nie byłam w stanie się uczyć. Zapamiętanie czegokolwiek graniczyło z cudem. Większość moich nocy z powodu złego samopoczucia było bezsennych i czułam się zupełnie rozbita. Zaczęło się to też odbijać na moich ocenach. A ja sama czułam, że przeżywam swój własny koniec świata. Bo oto po raz pierwszy nie byłam w stanie czegoś zrobić, choćby nie wiem co. I choć Bóg nie zesłał na mnie tej choroby, to wykorzystał zaistniałe okoliczności na swoją chwałę a moją korzyść. Musiałam przestawić swoje myślenie i dojść do punktu, kiedy mogłam z zgodzie z samą sobą przyznać, że naprawdę Jezus mi wystarcza i że tylko na Nim chcę budować poczucie swojej tożsamości. Bo gdy przyjdą życiowe fale, mój dom zbudowany na skale ostoi się. Oczywiście gruntowanie poczucia tożsamości jest procesem. I każdego dnia Bóg chce pracować nade mną, nad Tobą. Chwała Mu za to!

Najlepsze na koniec

Oto garść wersetów, które są mi bardzo pomocne w budowaniu Bożego obrazu samej siebie:

Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego  J 1,12 – jeśli tylko uwierzę  słowom Jezusa i uwierzę Jemu samemu, staję się dzieckiem Bożym.

Dostąpiwszy więc usprawiedliwienia przez wiarę, zachowajmy* pokój z Bogiem przez Pana naszego Jezusa Chrystusa Rz 5, 1 – ostałam usprawiedliwiona.

Czyż nie wiecie, że ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego, który w was jest, a którego macie od Boga, i że już nie należycie do samych siebie?  Za [wielką] bowiem cenę zostaliście nabyci. Chwalcie więc Boga w waszym ciele! 1 Kor 6, 19-20 – zostałam wykupiona za wielką cenę i należę do Boga.

Bóg jest skałą mego serca i moim dziedzictwem na wieki.  Ps 73,26 – Bóg jest mą siłą i mocą.

A w tym wszystkim odnosimy wielkie zwycięstwo dzięki Temu, który nas umiłował Rz 8, 37 – jestem Zwycięzcą!

A gdyby ktoś z Was chciałby pogłębić temat poczucia tożsamości, to  Justynka z Magdą stworzyły dla Was niesamowity kurs “Świadoma tożsamości Córki Króla”, który jest dostępny na naszej stronie internetowej :).

Pozdrawiam Was ciepło! 

Kaja

zdjęcie z pixaby.com

 

Może zainteresuje Cię również:

Biblia
Justyna Połom

Święci i umiłowani

Umierając na krzyżu Jezus zapłaciła za nasze grzechy. Odkupił nas. Jednak spotykam się z tym, że osoby, które nie będące tylko „niedzielnymi chrześcijanami”, ale ludźmi świadomie wierzącymi, którzy przyjęli Jezusa jako Pana i Zbawiciela, nadal mówią o sobie, że są grzesznikami albo „grzesznikami zbawionymi z łaski”. Czy jako Boże Dzieci, mimo że jesteśmy członkami rodziny Królewskiej do końca życia, nadal mimo wszystko mamy chodzić w tożsamości grzeszników?

Czytaj całość »
Biblia
Justyna Połom

Dzieci Króla a nie żebracy

Jezus umierając na krzyżu powiedział: „Wykonało się”. On złożył doskonała ofiarę za nas. On nie tylko zapłacił swoją drogocenną krwią za każdy nasz grzech, ale też dzięki Niemu zostajemy włączeni do rodziny dzieci Bożych. Dlaczego więc tak wielu z nas, mimo że oddało swoje życie Jezusowi, nadal żyje w tożsamości żebraka, zamiast w tożsamości dzieci Króla?

Czytaj całość »
Bez kategorii
Justyna Połom

Zmartwychwstał!

Właśnie przeżywamy drugie święta Wielkiej Nocy w dobie pandemii. Trochę inaczej niż w zeszłym roku – będziemy mogli uczestniczyć w nabożeństwach Triduum Paschalnego już nie tylko online, będziemy mogli pójść do kościoła sami zobaczyć, że grób jest pusty. Ten ostatni rok to był trochę rollercoaster: niepewność o jutro, o pracę, o rodzinę, o życie, o to jakie będą wytyczne i obostrzenia. Ale jest jedna rzecz, która się nie zmieniła: Bóg i Jego miłość do nas.

Czytaj całość »

Jesteś super!

Dziękujemy za zapis!
Proszę podaj tablet następnej osobie.