Podziel się tym wpisem
Share on facebook
Share on twitter
Share on whatsapp
Share on email
Share on print

Panna a nie singielka z wyboru

3 lata temu z początkiem wiosny po raz pierwszy trzymałam w ręku moją książkę „Chwilowo panna”.

Wraz z wydawnictwem Esprit długo zastanawialiśmy się nad jej tytułem. Pomysłów było mnóstwo, a jednak ten okazał się najbardziej adekwatny.

Słowo ‘panna’ a nie ‘singielka’ jest tu użyte bardzo świadomie i niesie głębsze przesłanie.

W dzisiejszych czasach bowiem ‘singiel’ bardzo często oznacza styl życia, który wcale nie polega na samotnym życiu, ale na angażowaniu się w przelotne związki, zupełnie bez zobowiązań. Często cechuje się niezależnością i brakiem chęci dzielenia życia z kimś na poważnie, na zawsze.

Tak, używam także słowa ‘singielka’, bo jest ono powszechnie przyjęte także jako określenie osób niezamężnych. Ale ważne jest żebyśmy wiedzieli co tak naprawdę mamy na myśli.

Jestem panną. Wciąż. Mam 36 lat i na chwilę obecną nie widzę konkretnej perspektywy zamążpójścia (co nie oznacza, że nie zmieni się to jutro 😉 ), ale wciąż mam w sercu ogromne pragnienie założenia rodziny, co wierzę zostało mi wszczepione przez Boga. Tego, który po stworzeniu Adama stwierdził, że nie jest dobrze, żeby człowiek żył sam. Stworzył więc Mu towarzyszkę, Ewę, i zlecił zaludnianie ziemi.

Jestem przekonana, że większość z nas jest powołana do małżeństwa. Dlatego też podtytuł mojej książki brzmi: ‘Żyjąc pełnią życia z nadzieją na dalszy ciąg’.

Panieństwo/kawalerstwo to nie jakiś gorszy stan przejściowy, który trzeba przetrwać, byleby się doczołgać do ołtarza – to sezon w życiu cenny jak każdy inny.

Wybrałam i wciąż wybieram życie w pełni tu i teraz, bez względu na to, kiedy nadejdzie wypełnienie moich pragnień o założeniu rodziny.

Nie przestaję jednak modlić się o dobrego męża, w odpowiednim czasie.

Jakiś czas temu na jednym ze spotkań dla singielek padło pytanie, czy Bóg w ogóle interesuje się tematem naszego przyszłego współmałżonka, bo niektórzy, nawet księża mówią, że to nasza sprawa, żeby zacząć aktywnie szukać.

Skoro Bóg nas zaplanował jeszcze przed założeniem świata, a potem wspaniale stworzył, to interesuje go każda dziedzina naszego życia. Skoro sam wymyślił coś takiego jak małżeństwo, to ma dla każdego z nas dobry plan i w tej dziedzinie.

Co więcej małżeństwo nie jest tylko celem samym w sobie. Poprzez miłość pomiędzy ludźmi Pan Bóg pragnie pokazać światu Jego miłość do człowieka.

To oznacza, że potrzeba mocnych i zdrowych małżeństw, by ludzie wokół mogli zobaczyć w nich Chrystusa. I Bogu na maksa na tym zależy.

Jeśli jesteś panną/kawalerem, zachęcam Cię abyś nie popadał w desperację, ale dobrze wykorzystał ten czas szukając najpierw Królestwa Bożego (por. Mt 6,33), a wszystko inne będzie Ci dodane. I wiedz, że:

„Pan o nas pamięta”

Psalm 115,12a

Jeśli jesteś w małżeństwie, dbaj o nie, aby jasno przekazywało światu wokół wiadomość, którą Bóg śle do nich.

Powodzenia!

Ps. Książkę „Chwilowo panna” znajdziecie do kupienia na Psalm18.pl: https://psalm18.pl/chwilowo-panna

Ps 2. Ten tekst pisałam jeszcze przed rozpoczęciem epidemii koronawirusa. Dziś nasza sytuacja wygląda jeszcze inaczej. W tym czasie niepewności, gdy dosłownie nie mamy szans nikogo spotkać, tym bardziej potrzebujemy zaufać Bogu. Czy dla Niego to jest przeszkoda? Bynajmniej!

W tym temacie zachęcam do sięgnięcia do mojego wpisu na Instagramie sprzed kilku dni, który nawiązuje do wersetu:

“Czyż ręka Pana jest zbyt krótka? Zobaczysz, czy mowa moja się spełni, czy też nie.”

Liczb 11,23

Może zainteresuje Cię również:

Biblia
Magdalena Wołochowicz

Czy naprawdę ufasz?

Przedwczoraj wraz z Justyną przeprowadziłyśmy pierwsze spotkanie Wiosennego Kursu Online dla Kobiet „Wzmocnij Wiarę i Żyj w Pełni Pomimo Trudności”. Mówiłyśmy m.in. o tym, jak fundamentalne jest zaufanie do Boga. Możemy mówić, że ufamy, ale czy tak naprawdę jest to rzeczywistością w naszym życiu?

Czytaj całość »
Bez kategorii
Justyna Połom

Żyj pełnią życia na co dzień

Niedawno słyszałam takie zdanie „Jeżeli nie jesteś zadowolony ze swojego Życia, to oddaj je Bogu – On da ci coś o wiele lepszego”. Mam wrażenie, że sporo z nas nie jest zadowolonych ze swojego życia. Nieustannie jesteśmy bombardowani przez YouTube i social media, filmami i zdjęciami idealnie wyglądających ludzi, którzy odnoszą sukcesy, realizują swoje pasje i są na takim poziomie, którego my nigdy nie osiągniemy a każdą dziedzinę życia mają wspaniale ogarniętą jak ich idealne mieszkania. Mają … [sam uzupełnij kropki].

Czytaj całość »

Jesteś super!

Dziękujemy za zapis!
Proszę podaj tablet następnej osobie.