Podziel się tym wpisem
Share on facebook
Share on twitter
Share on whatsapp
Share on email
Share on print

Pełnia Jego miłości, pełnia mojej wolności

Trudno pojąć bezwarunkową miłość. Często jedynie rozumowo przyjmujemy to, że Jezus Chrystus oddał za nas siebie samego. Dobra Nowina powinna wpływać na nasz obraz samych siebie.

Pomimo wszystko

Najważniejszy aspekt Bożych myśli i uczuć w stosunku do nas to właśnie bezwarunkowa miłość i akceptacja.

„A w tym przejawia się miłość, że nie my umiłowaliśmy Boga, lecz że On pierwszy nas umiłował i posłał Syna swego jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy.” J 4,10

Jezus wielokrotnie opisywał wielkość tej miłości, gdy powiedział: „Jak Ojciec mnie umiłował, tak ja was umiłowałem. Trwajcie w miłości Mojej.” J 15,9.

Głębia tego przesłania jest wszechogarniająca. Kiedy o tym myślę, staje mi przed oczami scena z filmu „Opowieści z Narnii: Lew, Czarownica i stara szafa.” Aslan na ołtarzu. Pokornie czeka. Mógłby oswobodzić się jednym ruchem z oplatającej go liny. Czarownica, która świętuje chwilę triumfu. Jej poddani biorą noże. Łapią za grzywę Lwa, by z każdym cięciem pozbawiać go chwały. Po lśniącej grzywie nie pozostał już żaden ślad. Doskonale wiem, dlaczego płaczę na tej scenie za każdym razem.

Zrobiłeś to dla mnie

Widzę Jezusa, który konał na krzyżu za moje grzechy. I Jego miłość do mnie, do nas, momentami powala mnie na kolana. Jak mogłabym jej nie przyjąć? Wraz z przyjęciem Jezusa do naszego życia, nasza stara natura zostaje na zawsze pogrzebana. I choć nadal grzeszymy, jesteśmy Jego dziećmi. A to zupełnie zmienia postać rzeczy. Tylko dzięki temu mamy szansę odbudować właściwy obraz samych siebie i wreszcie ujrzeć go we właściwym świetle.

„Zobaczcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec. Zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi i rzeczywiście nimi jesteśmy!” 1 J 3,1

Czy miałeś okazję zadać sobie kiedyś następujące pytania?

  • Jaka jest Twoja wartośc jako osoby?
  • Czy jesteś szczęśliwy i radosny z powodu uświadamiania sobie tego, kim jesteś?

Znam wiele osób, które nie są w stanie zaakceptować siebie takimi, jakimi są. Chcieliby mieć inne zdolności, inny temperament, inny wygląd. Sama czasem się z tym borykam, jednak wiem, że Bóg się nie pomylił i że stworzył nas z myślą o dobrych czynach, które nam przeznaczył do wykonania.

To się nazywa pełnia!

Każdy z nas jest inny, jednak każdy z nas ma te same trzy podstawowe potrzeby. Są to:

  1. potrzeba przynależności, bycia kochanym i akceptowanym,
  2. potrzeba poczucia własnej wartości,
  3. potrzeba poczucia własnych możliwości.

To właśnie Chrystus ma stanowić niezachwiany fundament naszych trzech filarów obrazu samych siebie. Nasze poczucie przynależności spoczywa w Chrystusie, nasze poczucie własnej wartości i poczucie własnych możliwości również. To się nazywa pełnia!

Więcej ludzi niż nam się wydaje żyje w rozpaczy, zastanawiając się, czy rzeczywiście ktoś się o nich troszczy. Trudno im uwierzyć, że rzeczywiście coś dla kogoś znaczą.

Im bardziej widzimy samych siebie tak, jak widzi nas Bóg, tym bardziej uświadamiamy sobie potrzebę, aby wszyscy ludzie poznali, że Bóg ich kocha.

Kup sobie kwiaty

Uwielbiam dostawać kwiaty. Niektórzy dziwili się, że kupowałam je również bez żadnej okazji dla samej siebie. Stawiałam je blisko siebie w ładnym wazoniku, często wędrowały ze mną po mieszkaniu, bo chciałam móc ciągle na nie patrzeć. Kwiat przypomina mi o miłości Boga do stworzenia. O tym, że jestem Jego umiłowanym dzieckiem. Jakże cudowne rzeczy zaczęły się dziać w moim życiu, kiedy dotarła do mnie potęga Bożej miłości. I każdego dnia wciąż dociera na nowo. Ujęłam to w tych kilku wersach:

Pokochał bez przed i po

chociaż wiedział, tak,

czasem wybierze zło

i wpadłam Mu w serce ,

wpadłam najpiękniej,

w Nim moje miejsce.

zdjęcie: pixabay.com

źródło: Josh McDowell, Jego obraz, mój obraz

Może zainteresuje Cię również:

Biblia
Magdalena Wołochowicz

Bóg aktywny

Usiadłam z Panem Bogiem na balkonie, by przeczytać Jego słowo, uwielbić, podziękować i posłuchać co ma mi do powiedzenia.

Czytaj całość »
Bóg
Justyna Połom

6 książek, które rozpalą Twoją wiarę

Tak jak wspomniałam we wpisie „Góry i doliny duchowego życia” czasem nasza wiara potrzebuje żeby ją rozpalić. Jednym ze sposobów są książki, zarówno te zawierające świadectwa Bożych cudów w życiu innych ludzi, jak i poradniki mówiące o tym jak w praktyczny sposób wzmocnić swoją relację z Bogiem czy obmawiające jakąś kluczową dziedzinę w życiu chrześcijanina. Ten wpis będzie subiektywna listą książek, które szczególnie polecam.

Czytaj całość »