Podziel się tym wpisem
Share on facebook
Share on twitter
Share on whatsapp
Share on email
Share on print

Przegląd planów i marzeń

Ostatnio, w czasie niedzielnego spotkania wspólnoty, podczas uwielbienia, zamiast cieszyć się Bożą obecnością, byłam przygnębiona. Za mną był intensywny tydzień a kolejny zapowiadał się podobnie. To było jednak coś więcej niż tylko przejmowanie się sprawami bieżącymi. Uświadomiłam sobie, że brakuje mi głębokiego pokoju w sercu, wg tego, co jest napisane w Flp 4, 7: „A pokój Boży, który przewyższa wszelki umysł, będzie strzegł waszych serc i myśli w Chrystusie Jezusie”. Zaczęłam zastanawiać się dlaczego.

Duch Święty przypomniał mi wówczas werset z Księgi Przysłów:

„Wiele zamierzeń jest w sercu człowieka, lecz wola Pana się ziści.”

Prz 19, 21

Kiedy się głębiej nad nim zastanowiłam, uświadomiłam sobie, że żaden z moich planów życiowych, jak do tej pory się nie spełnił:

  • mąż – ślub po 3 roku studiów;
  • pięcioro dzieci a pierwsze po 5. roku studiów;
  • dom – przede wszystkim powrót po studiach w Lublinie do Trójmiasta i zamieszkanie w mieszkaniu w Sopocie;
  • praca – nie do końca wiedziałam co, ale na pewno jako historyk sztuki.

Za to spełniły się zamiary Boga:

  • Bóg nadal obdarza mnie darem singielstwa;
  • jestem kimś więcej niż członkiem wspólnoty – to jest moja duchowa rodzina, mimo że na 1. roku studiów miałam poważny kryzys wiary;
  • mieszkam w Warszawie, mimo że kiedyś jej nie znosiłam;
  • współtworzę Żyj Pełnią Życia;
  • studia z zarządzania, które miały być atutem w moim CV jako historyka sztuki, teraz wykorzystuję na co dzień w zadaniach fundacji;
  • mam pracę, która w dobie coronawirusa, jest dużo stabilniejsza niż praca w moim wyuczonym zawodzie.

Nie twierdzę jednak, że żadne z naszych marzeń się nie spełni i Bóg będzie cały czas dawał nam rzeczy przeciwne, bo tylko to jest zgodne z Jego wolą.

Spójrzmy na przykład proroka Jonasza.

Jonasz absolutnie nie miał w swoim planerze proroka wpisanego celu „Pójść nawracać pogańskich mieszkańców Niniwy”. To było jednak Bożą wolą. Jonasz nawet próbował uciekać przed Bogiem.

Ja nie buntowałam się przeciwko woli Boga tak jak Jonasz. Moje zamiary nie spełniły się z innego powodu: nigdy nie konsultowałam ich z Bogiem. To były MOJE zamiary a nie WOLA Pana. Kiedy w mojej głowie pojawiały się te pomysły, nie miałam momentu zastanowienia, czy to jest coś, co jest wolą Boga dla mojego życia.

Próba ucieczki Jonasza skończyła się w brzuchu ryby, gdzie przesiedział trzy dni i trzy noce.

Kiedy uciekamy przed Boża wolą, bo nie zgadza się ona z naszymi planami, spotkają nas nieprzyjemne konsekwencje.

Ostatecznie ziściła się wola Pana i Jonasz poszedł do Niniwy głosić upomnienie od Boga.

Kiedy nasze zamiary pozostają niespełnione, za to spełniają się zamiary Boga, pojawiają się pułapki, na które musimy bardzo uważać.

Co ciekawe, historia Jonasza nie kończy się na oznajmieniu Bożej woli mieszkańcom Niniwy – nie wiem jak Ty (jeśli kiedykolwiek czytałeś księgę Jonasza), ale ja byłam ogromnie zaskoczona, kiedy pierwszy raz przeczytałam, że Jonasz był oburzony, że Bóg ulitował się nad mieszkańcami Niniwy, którzy szczerze nawrócili się i pokutowali.

Czasem zawód z powodu naszych niespełnionych oczekiwań przeradza się w rozgoryczenie. A to rozgoryczenie niekiedy staje się wręcz więzieniem.

Jonasz nie potrafił cieszyć się z tego, że Bóg darował karę śmierci ponad stu dwudziestu tysiącom mieszkańcom Niniwy. Jonasz poszedł z posłuszeństwa, jednak jego serce nie było zestrojone z sercem Boga.

Czasem, może zdarzyć się te, że nawet świadomie podążamy za za wolą Boga dla naszego życia, ale robimy to raczej z posłuszeństwa a nie dlatego, że w pełni rozumiemy Boże serce. Bóg jest kochającym Ojcem, który ma dobre plany dla naszego życia i wszystko co dopuszcza w naszym życiu, w ostatecznym rozrachunku ma przynieść nam coś dobrego.

„Wiemy też, że Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra, z tymi, którzy są powołani według [Jego] zamiaru.”

Rz 8, 28

„Jestem bowiem świadomy zamiarów, jakie zamyślam co do was – wyrocznia Pana – zamiarów pełnych pokoju, a nie zguby, by zapewnić wam przyszłość, jakiej oczekujecie.”

Jr 29, 11
Radość to nie tylko pozytywne uczucia. Radość jest decyzją. To my decydujemy, jak będziemy podchodzić do danej sytuacji: czy odnajdziemy w niej dobro, czasem pomimo trudnych okoliczności, i będziemy wdzięczni Bogu za to co mamy, czy będziemy tylko zafiksowanym na tym czego nam brak.

Zachęcam Cię, abyś spędził szczególny czas, w którym przyjrzysz się swojemu życiu. Byś zastanowił się, jakie Twoje plany i marzenia się jeszcze nie spełniły oraz jakie Boże zamiary spełniły się do tej pory w ich miejsce. Możesz zrobić listę na kartce. A potem zachęcam Cię, byś na modlitwie zapytał Boga, które z tych planów i marzeń są naprawdę częścią Jego woli dla Twojego życia a które z nich – jeżeli chcesz z czystym sercem podążać za Bogiem a nie buntować się – powinieneś jednak wykreślić z tej listy. Zapytaj też Boga, co powinieneś dopisać do tej listy.

„Radujcie się zawsze w Panu; jeszcze raz powtarzam: radujcie się! (…) O nic się już zbytnio nie troskajcie, ale w każdej sprawie wasze prośby przedstawiajcie Bogu w modlitwie i błaganiu z dziękczynieniem! A pokój Boży, który przewyższa wszelki umysł, będzie strzegł waszych serc i myśli w Chrystusie Jezusie.”

Flp 4, 4.6-7

A potem: zdecyduj się na radość; powierz Bogu swoje troski – także te związane z żalem i rozgoryczeniem z powodu niespełnionych marzeń; podziękuj Bogu za dobre rzeczy, które już spełniły się w Twoim życiu; poproś o Boży pokój, który będzie strzegł Twojego serca i myśli.


Photo by Covene on Unsplash

Może zainteresuje Cię również:

Biblia
Magdalena Wołochowicz

Plan na 2022 rok: miłość!

Kiedy czytasz ten tytuł, co Ci pierwsze przychodzi do głowy? Dobry związek? Spotkanie wymarzonej drugiej połowy? Hm, to tylko część tematu „miłość”. Dziś chciałabym poruszyć temat tej miłości, która jest podstawą wszystkiego, tej, o której mówi św. Paweł:

Czytaj całość »
Biblia
Justyna Połom

Niczego nie pomijaj

Każdy, kto korzysta z TikToka, Instagrama czy YouTube’a, spotkał się już pewnie z popularnymi ostatnio krótkim filmikami. Jeden z powtarzających się w nich motywów muzycznych, zawiera słowa: „Can we skip to the good part?”. Chociaż czasem bardzo byśmy chcieli, jednak w prawdziwym życiu nie można zakryć oczu ręką i odsłonić ich w momencie, kiedy będzie już posprzątane, kiedy projekt będzie już zrealizowany, kiedy będziemy już zdrowi. Nie można przeskakiwać – nie tylko dlatego, że jest to fizycznie niemożliwe. Tak naprawdę, czy w ogóle warto by było tak przeskakiwać?

Czytaj całość »
Bóg
Magdalena Wołochowicz

To był wyjątkowy rok!

Koniec roku to czas podsumowań. Z wdzięcznością patrzymy wstecz i planujemy kolejne działania. Gdy patrzymy na miniony rok, aż nie możemy uwierzyć, ile dobrego się w nim zadziało, a wszystko pomimo różnych wyzwań, także z pandemią!

Czytaj całość »

Jesteś super!

Dziękujemy za zapis!
Proszę podaj tablet następnej osobie.