Podziel się tym wpisem
Share on facebook
Share on twitter
Share on whatsapp
Share on email
Share on print

Nakarm swoją duszę

W jednym z wpisów na blogu, Magda dzieliła się z nami przesłaniem, że Bóg chce nas nasycić i to hojnie. W takim razie jak to możliwe, że często „nasze ciała cierpią przez nadwagę a nasze dusze przez niedożywienie”? W tym tygodniu chciałabym podzielić się z Tobą kilkoma myślami z książki Lysy TerKeurst „Stworzona by pragnąć”.

Zacznę od tego, że dla mnie ta książka, chociaż opowiada o zmaganiach autorki w dziedzinie diety, jest uniwersalnym przesłaniem dla osób, które walczą w swoim życiu ze złymi nawykami.

„Karmisz ciało czy zapychasz emocje?”

To pytanie usłyszałam kilka lat temu, podczas wykładu dla kobiet prowadzonego przez wierzącego coacha żywieniowego. Dało mi ono dużo do myślenia nie tylko w dziedzinie samego jedzenia. I tak, ja zdecydowanie „zajadam stres”, nie tylko fizycznie, ale też w takich momentach często zapycham duszę, oglądając coś lub scrolując social media.

W takich sytuacjach, mimo że moje emocje powinny zostać nakarmione to nie są. Dlaczego?

„Bóg stworzył nas jako osoby odczuwające głód, abyśmy miały nienasycone pragnienie Jego samego. Dopóki nie podejmiemy decyzji, by skierować nasze zagubione łaknienia ku Jedynej Osobie, która jest w stanie je zaspokoić, niewiele się zmieni”

Lysy TerKeurst „Stworzona by pragnąć”, s. 15
W takich momentach jedyną rzeczą jaka jest w stanie nakarmić nasza duszę jest Bóg.

Lysy TerKeurst bardzo trafnie to ujęła:

  • Jedzenie może zaspokoić brzuch, ale nie zaspokoi duszy.
  • Rzeczy mogą zapełnić domy, ale nie serca.
  • Seks może wypełnić noce, ale nie zaspokoi głodu miłości.
  • Dzieci mogą wypełnić czas, ale nie zbudują twej tożsamości.”

Lysy TerKeurst „Stworzona by pragnąć”, s. 75

Dodałabym do tej listy jeszcze co najmniej dwa punkty:

  • Filmy, seriale, YouTube i social media mogą dać radość, ale nie ukoją emocji.
  • Posiadanie męża to szczęście, ale nie da Ci szczęśliwego życia aż do śmierci.
Twoją duszę może zaspokoić tylko nasycenie pochodzące od Boga. Nasycenie Jego obecnością. I nikt ani nic, nie są w stanie tego zastąpić. Jeżeli nie będziesz dzień po dniu budować głębokiej relacji z Bogiem, karmiąc się Jego słowem, przebywając w Jego obecności – nieustanie będziesz duchowo głodny i będziesz szukał czegoś, co może to zastąpić.

Próba zaspokojenia emocji innymi rzeczami niż Bóg, jest jak jedzenie chipsów. To puste kalorie, które może w tym momencie wypełnią twój emocjonalny „żołądek”, ale nie przyniosą długotrwałych korzyści Twojej duszy. Tak naprawdę, nam jako chrześcijanom z właściwie ukształtowanym sumieniem, raczej przyniosą poczucie winy. Dlaczego więc po jednym zapychaniu duszy pustymi kaloriami, kolejnym razem sięgamy po to samo?

„Pragniemy tego, co jemy, i dlatego wpadamy w błędne koło”.

Lysy TerKeurst „Stworzona by pragnąć”, s. 22.

Jeżeli, tak jak ja, masz tendencję do zajadania emocji, to ważne jest, byś po pierwsze uświadomił sobie, kiedy to nie jest zwykły „głód” czy potrzeba, a zapychasz emocje. Drugim krokiem jest skonfrontowanie tych emocji – w jakim obszarze odczuwam pustkę, którą chcę zapchać. Trzecim jest decyzja, by z tymi emocjami przyjść w miejsce, gdzie znajdziesz właściwy duchowy posiłek, czyli do Boga.

Czy zatem odchudzanie, rezygnowanie z marnowania czasu przed ekranem lub walka z jakimkolwiek innym złym nawykiem może być sprawą duchową? Biblia mówi jasno:

Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich

Ef 6, 12

Diabłu bardzo zależy po pierwsze na tym, by trzymać nas w błędnym kole zapychania duszy rzeczami innymi niż Bóg – poczucia winy – sięgania by nakarmić te emocje, rzeczami, które „zjedliśmy” przed chwilą. Trwanie w tym,?będzie nas coraz bardziej oddalać od Boga.

Po drugie, kiedy robimy jakieś rzeczy w ukryciu, diabeł ma na nas haka i będzie nas szczególnie atakował w tym obszarze.

Po trzecie, Jezus każdego z nas osobno zaprasza byśmy szli za Nim. Diabłu bardzo zależy na tym byśmy zamiast iść sprawnie, powoli wlekli nasze ospałe dusze i ciała. Zależy mu byśmy nie wykonali dla Królestwa wszystkich tych zadań, jakie zlecił nam Bóg.

Lysa TerKeurst słusznie stwierdza, że w tej walce potrzeba czegoś więcej niż tylko wyrobienie w sobie właściwej dyscypliny, by trzymać się wyznaczonych sobie granic.

„Nie, nie wierzę byśmy o własnych siłach mogli utrzymać dyscyplinę wewnętrzną na poziomie, który przez dłuższy czas wymaga prawdziwego poświęcenia. […] Decydującą sprawą jest powiązanie naszej codziennej dyscypliny związanej z jedzeniem z pragnieniem uświęcania się. Świętość nie dotyczy tylko sfery duchowej, ale jak najbardziej również fizycznego aspektu naszego życia.”

Lysy TerKeurst „Stworzona by pragnąć”, s. 200

Bóg nadając Izraelowi Prawo Mojżeszowe, jasno pokazał nam, że świętość – czyli oddzielenie dla Boga od świata, nie dotyczy tylko strefy duchowej, ale każdej dziedziny naszego życia. Bóg chce, byśmy w każdej dziedzinie naszego życia, zanim podejmiemy jakieś działanie, zadawali sobie nieustannie pytanie, czy to przyniesie Mu chwałę, czy to przybliży nas do Niego, czy to pomoże nam w wypełnieniu naszego powołania.

Zachęcam Cię, byś razem z Lysą i ze mną, zaczął zapełniać pragnienia swojej duszy tylko tym, co daje prawdziwe nasycenie, czyli Bożą obecnością oraz byś wszedł z nami na ścieżkę “odchudzania”, czyli walki na poziomie ciała i ducha ze swoimi słabościami i złymi nawykami, z właściwej perspektywy. Byś razem z Lysą, gdy odmawiasz sobie jakiejś przyjemności, którą dotychczas zaspokajałeś swoje emocje, mógł powiedzieć:

“Nie jestem na diecie, jestem w podróży z Jezusem, której celem jest nauczenie się wspaniałej sztuki samokontroli w celu uświęcenia się.”

Lysy TerKeurst „Stworzona by pragnąć”, s. 189

W czasie tegorocznej konferencji dla kobiet, 2 października w Warszawie, uczestniczki usłyszą wykład Lysy TerKeurst w formie wideo, na temat przebaczenia. Info i zapisy na stronie https://zyjpelnia.org/konferencja/


Wszystkie cytaty pochodzą z książki L. TerKeurst, Stworzona by pragnąć, wyd. Aetos, Wrocław 2014.

Obraz David D z Pixabay

Może zainteresuje Cię również:

czekanie
Justyna Połom

Nie trać nadziei

Ostatnio radziłam się moich przyjaciółek, jak powinnam ściąć włosy. Koncepcje miałam dwie – albo do ramion, albo na krótko. Chociaż mi odradzały, argumentując, że mężczyźni wolą kobiety z długimi włosami, ja upierałam się przy drugiej opcji. A potem mnie uderzyło – tu wcale nie chodzi o to, czy mi się podobają krótkie włosy czy nie, ja się upieram bo nieświadomie zaczęłam przyjmować niewłaściwą postawę w przedłużającym się czekaniu na założenie rodziny.

Czytaj całość »
Biblia
Justyna Połom

Zwycięstwo w każdych okolicznościach

W ramach spotkań mojej wspólnoty, mamy zawsze czas dzielenia się tym, jakie wersety zwróciły nasza uwagę w czytaniach biblijnych, przewidzianych na poprzedni tydzień. Dzisiaj chciałabym podzielić się z Tobą właśnie tym, co mnie szczególnie poruszyło w Bożym Słowie w ostatnim czasie.

Czytaj całość »

Jesteś super!

Dziękujemy za zapis!
Proszę podaj tablet następnej osobie.